22.11.2014

17. LISTOMANIA

Ja i moje nowe papucie z Pepco pozdrawiamy! Ale na na poważnie to przychodzę do was z całkiem inną myślą. Kochani! Zawsze marzyłam, by dostać od kogoś list... taki zwykły, pisany na kartce ot tak po prostu... Dlatego, że od jakiegoś czasu zaczęłam spełniać swoje cele, postanowiłam, że zorganizuję pewną akcję. Uwielbiam papierowe artykuły, kolorowe koperty i inne cudowne, słodkie przydatne rzeczy, dlatego chciałabym się z wami wymienić się listami. Mam nadzieję, że wśród was znajdą się chętni! Może być to wszystko listy, pocztówki, cokolwiek, byle coś od was, bym mogła poczuć zapach tego papieru i trzymać go w rękach i cieszyć się tym, że są jeszcze takie osoby jak ja, które pragną pisać zwykłe tradycyjne listy! ;)
Zazdroszczę tym, którzy mają swoje małe kolekcje listów i innych drobiazgów od swoich czytelników i nie tylko, dlatego ja również chciałabym do nich dołączyć! Także proszę was, zachęcajcie również innych do używania tej zwykłej tradycyjnej poczty, bo ona ma swój urok, to jest coś innego niż dostać maila. Żeby napisać list na papierze, trzeba się postarać, pilnować, żeby się nie pomylić, a pisząc zwykłego maila, możemy nasze pomyłki korygować do woli. Nie wiem czy ja jakoś zaskoczę was swoją kreatywnością, nie wiem czy będę potrafiła zacząć napisać list, ale wiem że chcę tego spróbować, chcę z wami nawiązać namacalny kontakt.

Zachęcam was do umieszczenia tego banneru na swoim blogu, oczywiście zróbcie to z własnej woli, do niczego was nie przymuszam. Choć jeśli się zdecydujecie to proszę was kochane żebyście zalinkowały go adresem do tego postu! ;) Chętnych proszę o odzew na maila joanna.kuba@onet.pl w celu dogadania się!

Powiem wam wstępnie, że Dyrektor wyraził zgodę na zatrudnienie mnie do czerwca, na zastępstwo, ale kierownik powiedział, że potem też będzie działał, żebym z nimi została! Jestem taka szczęśliwa, wszystko opowiem wam, jak już dostanę umowę, trzymajcie kciuki.

95 komentarzy:

  1. Listy mają w sobie magię i to jest niesamowite uczucie dostać jakikolwiek list. Sama lubię je dostawać, chociaż jeśli chodzi o odpisywanie to ciężko mi to idzie. Muszę się tego nauczyć. Zazdroszczę innym dostawania tylu listów. Gratuluję zatrudnienia:)
    Z pewnością kiedyś uda Ci się pojechać na takie spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wiedzieć jak wszystko obrać w słowa, ale to wielka przyjemność potem jeszcze je ozdobić itp, w szkole w zeszytach zawsze miałam kolorowo :D
      Dziękuję, ale i tak wolę nie zapeszać niby jest zgoda, ale nigdy nic nie wiadomo, dopiero będę spokojna jak dostanę umowę :)
      Chętnie bym na takie pojechała, tylko musiałabym się rozejrzeć by było gdzieś bliżej mnie :)

      Usuń
    2. To prawda, choć ja w ozdabianiu najlepsza raczej nie jestem;D
      Rozejrzyj się jakie miasto jest najbliżej Ciebie, poszukaj ogólnie blogerek z okolic, kto wie może pewnego dnia będziesz miała okazję uczestniczyć w takim spotkaniu.
      w ogóle to napisałam Ci meila.

      Usuń
    3. Muszę się zebrać do tego! Szukałam bloggerek w moim mieście, ale nie jest duże, więc nie znalazłam, jedynie jakieś przestarzałe, gdzie nikt już nie dodaje postów ;) Kiedyś poznałam jedną dziewczynę z bloga, okazało się, że chodzimy nawet do tej samej szkoły, ale to było dawno jeszcze jak byłam na Onecie :) W najbliższym czasie zacznę przeszukiwać województwo :D
      Ok już czytam! :)

      Usuń
    4. Województwo to dobry pomysł, wtedy prędzej kogoś znajdziesz i wojewódzkie spotkania są również organizowane. Skąd w ogóle jesteś?

      Usuń
    5. Z Puław, województwo lubelskie ;)

      Usuń
  2. Super papucie, uwielbiam takie :D
    Pozdrawiam serdecznie, http://juliet-monroe.blogspot.com/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł, oby znalazły się chętne osoby. :)

    Pozdrawiam
    http://kolorowaosobowosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że są więc spotkania blogerek jakieś w tym województwie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. powiem Ci, że do pisania listów PP też skutecznie zniechęca, podnosząc co rusz ceny znaczków ;/

    kapcie urocze! ja mam teraz w domu ciepło, więc chodzę boso <3

    ja z moją też nie zdążyłam się pożegnać, miałam w środę iść do niej do szpitala :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam ceny znaczków... i tak nic mnie nie powstrzyma ! :)
      U mnie też jest ciepło, ale kapcie ładne to co miałam nie kupić szczególnie, że nie były drogie :)
      I właśnie to jest najgorsze, bo jeszcze jak człowiek jest świadomy, że to coś takiego może się zdarzyć, to się jakoś nastawia, a tak to znienacka i człowiek cierpi jeszcze gorzej...

      Usuń
  6. Wiesz, ja bardzo chętnie zaczęłabym się wymieniać z Tobą listami. Mogłybyśmy się dzięki temu lepiej poznać. Ostatnio dużo u mnie na blogu komentowałaś za co bardzo Ci dziękuję i jednocześnie przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam. Odcięłam się na pewien czas od innych bloggerów, ale chcę to nadrobić. Odezwę się w mailu, by dogadać się co do listów! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to dla mnie żaden problem, podoba mi się Twój blog, to jak piszesz dlatego Cię odwiedzam i komentuję ;) Mi również jest miło, że mnie odwiedziłaś i chcesz zacząć się wymieniać listami. Już czytam i odpowiadam! :)

      Usuń
    2. Pierwszy komentarz doszedł, także wszystko jest ok. :) Cieszę się, że mój blog Ci się podoba. Ja z chęcią częściej będę zaglądać na Twój :)

      Usuń
  7. pewnie, to całkiem fajne doświadczenie :) ja do tej pory mam kilka listów, które pisałam ze znajomymi jak byłam młodsza, jakoś szkoda mi wyrzucić :)

    jakiś czas temu widziałam takie w biedronce chyba za 13 złotych :)

    no właśnie, strasznie to boli teraz ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego chcę tego doświadczyć i chciałabym nawiązać inny kontakt z moimi stałymi czytelnikami, choć jest ich mało ;) I chciałabym mieć taką pamiątkę jak Ty ;)
      Ja też widziałam, ale inny wzór i jakoś nie kupiłam, te w Pepco do mnie przemówiły bo miały taki świąteczny motyw :)
      Jesteś silna poradzisz sobie!

      Usuń
  8. ja teraz zbieram pocztówki, ale też mało osób je teraz wysyła, większość stawia na mmsy :(
    ja w pepco się nakręcam na takie pudełeczko na kolczyki itd z szufladkami :)
    na pewno, ale potrzebuję czasu ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz to mogę Ci jakąś wysłać ! :)
      Widziałam właśnie też je oglądałam! :D
      No wiadome, ja wiem jak cierpiałam jak zginął mój brat cioteczny, był mi bardzo bliski... cierpiałam okropnie, cały czas płakałam... mam nadzieję, że Ty pozbierasz się szybciej!

      Usuń
  9. byłoby super, odwdzięczę się wrocławską! :D

    ostatnio chyba była jakaś promocja za 20 złotych nawet ;o

    wiesz, już nie jest najgorzej, wczorajsze pożegnanie dużo dało, mimo że strasznie się bałam, bo jednak nigdy nie miałam do czynienia ze zwłokami ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O super w takim razie pisz na maila mi adres! :)
      No była była może dalej jest! :)

      Ja miałam... najgorzej było oglądać zwłoki po wypadku...

      Usuń
  10. podaj maila ;>

    jutro może się przejdę, bo i tak chcę się rozejrzeć za szalikiem i rękawiczkami :)

    ja na szczęście nie musiałam, mój chrzestny zmarł w wypadku, ale to było jak miałam kilka lat dosłownie, chyba 2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podałam w notce, ale Tobie napiszę jeszcze raz! ;) joanna.kuba@onet.pl
      Ja właśnie też muszę kupić, ale tylko czapkę ;)
      Ja też nie musiałam, ale chciałam bo bardzo go kochałam, widziałam go 2 dni przed śmiercią... i chciałam go dotknąć ostatni raz...

      Usuń
  11. okej, zaraz wyślę :)

    ja w sumie muszę wszystko, ale szalik i rękawiczki to tak na "już", bo kupiłam czerwony płaszcz, a szalik i resztę mam marchewkowe z zeszłego roku, więc niestety, gryzie się :(

    w sumie się nie dziwię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak nie bardzo, a wiesz najgorzej jak się chce na "już" bo wtedy nic nie ma i nic nam się nie podoba :D

      teraz jak o tym myślę, to brakuje mi go, mam tak nawet, że czasem coś robię a on mi się przypomina ni z tego ni z owego, nie jest to często, ale jednak się zdarza, pamiętam jak obraziłam się na niego, że sypnął mnie ziarnem na wsi i przez to się wywróciłam... a on na złość mi obraził się w odwecie na mnie, za to, że ja się na niego obraziłam.. :) Musiałam potem go przytulać na zgodę, traktowałam go jak starszego rodzonego brata, najgorsze jest to, że zginął jadąc na wakacje...

      Usuń
  12. no właśnie, więc obawiam się, że jutro mogę nic nie znaleźć ;/ wiesz, chcę coś w kolorze kawy z mlekiem, może szarości albo kremowego, niby to nie powinien być problem, ale ja już się nie nastawiam :P

    straszne są takie sytuacje. jakiś facet z rodziny mojej mamy koleżanki pojechał na wakacje z rodziną za granicę i dostał zawału w basenie, zmarł na miejscu ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że coś znajdziesz, ale wiem z doświadczenia, że jak chcę coś kupić to nic nie ma :D

      Usuń
  13. zobaczymy, ale na poprawę humoru coś jednak by się przydało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak zakupy zdecydowanie poprawiają humor, dziś miałam też sobie coś kupić, ale nie chciało mi się wychodzić i drinkuję się właśnie z chłopakiem, na poprawę humoru :)

      Usuń
  14. Listy to piękna sprawa, ale niestety coraz mniej jest czasu, żeby je pisać i czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś jednak je lubi, to na pewno jest w stanie się zmotywować.

      Usuń
  15. ja już dawno nie piłam drinków, jak już to piwo, ostatnio sommersby bardzo mi podeszło :)
    ale dzisiaj kupiłam sweterek i płaszcz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u nas drinki to była przenośnia, bo piliśmy normalnie "wódzię", poszaleliśmy trochę ale oj tam, od czasu do czasu można, szczególnie, że mamy dużo okazji :)
      O patrz, przecież miałaś już czerwony! :D Miałaś kupić czapkę i rękawiczki :D

      Usuń
  16. ja wódki też już dawno nie piłam, ostatnio chyba na weselu mojej przyjaciółki w kwietniu :D
    ale były po 50 złotych! to aż żal było nie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże a to w jakiejś sieciówce? Czy nie? Bo jak tak to ja też chcę kupić tylko mów ! :D

      Usuń
  17. nie, to tylko taki okoliczny sklepik :) były po 35 i po 50 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeeeju szkoda... bo chętnie bym sobie coś kupiła nowego, mimo że nie potrzebuję ;D Ale i tak idę na zakupy, po koperty itp do listów i po czapkę i może coś innego jeszcze uda mi się znaleźć ;) Mam też fajny outlet koło siebie, dużo fajnych rzeczy w nim jest i do niego też zajrzę :D

      Usuń
  18. Miałam coś na podobę papucie, ale spód mialy taki... Papierowy i się rozwaliły w mig...
    A co do umowy to gratuluję :) To bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam spód taki misiowy, więc może tak szybko nie rozwalą ;)
      Dziękuję, na razie nie zapeszam, niby wszystko wiadome, ale wolę poczekać, aż będę ją miała w rękach :)

      Usuń
    2. Misiowy to może nie, ale widziałam w pepco super takie... To miały gumowy, dużo trwalszy (Tak myślę :)
      No tak, tak najlepiej. Bo ja się raz mega nastawiłam a mnie w butelkę zrobili :P

      Usuń
    3. Może akurat przetrwają próbę, czasu ale strasznie mi się podobają, że nawet ich nie zdejmuję jak siadam nogami na łóżku :D
      Wiesz niby to już wiadome, że chcą mnie zostawić, kierownik tak mówi, Dyrektor się zgodził, ale no ale nie będę zapeszać, bo to nie wiadomo, różnie to może być :)

      Usuń
    4. Nie wiem czemu nie mogłam Ci u siebie odpisać :P

      Wiesz, ja to wszystko wiem, od dziecka byłam poniżana przez nich, moją mamę poniżają, z resztą o moim bracie nie wspomnę (jest niepełnosprawny, a oni się go brzydzą i potrafią wołać na niego debil (mimo,że ma IQ wyższe ponad normę ) )

      Ja lubię takie papucie wyższe :D ale w pepco było dużo fajnych i powiem Ci,że chyba przejdę się na mikołajki i sobie kupię. Bo jedne dostałam od Babci, takie góralskie i się nie nadają do niczego choć kosztowały 40 zł ;/ a takie podobne do Twoich kupiłam za 30 zł i po dwóch tygodniach się rozwaliły, a że kupowałam w innym mieście to szkoda było mi płacić 20 zł za bilet by jechać i reklamować, bezsens. I zostałam bez kapci obecnie :P bo jeszcze na promocji w Sinsayu kupiłam różowe pandy za 14 zł chyba :P ale się powyginały :P jakiegoś pecha mam w tym roku :)
      Ja będę trzymać kciuki :)

      Usuń
    5. Jeju... aż mi szkoda słów, nie rozumiem takich ludzi, którzy w ogóle nie mają sumienia. Dla mnie to właśnie oni są żałośni, nie wiem jak tak można, ja bym chyba zerwała z takimi kontakt, na prawdę, po co mieć coś z takimi do czynienia... wiem, że łatwo mi tak mówić, a gorzej w praktyce, ale mi się ciśnienie podnosi jak coś takiego słyszę... z rodziną zawsze wychodzi się najlepiej tylko na zdjęciach....

      Ja akurat mogę ten rok zaliczyć do bardzo udanych, pod koniec roku albo w moje urodziny zrobię takie podsumowanie, bo aż chce mi się o tym wszystkim pisać, nigdy nie było tak dobrze jak jest teraz ;) Ale nie warto nigdy chwalić dnia przed zachodem Słońca :D
      Dzięki przyda się bo to mój ostatni tydzień stażu :)

      Usuń
  19. u mnie jest taki duży outlet z ciuchami ze wszystkich markowych sklepów, ale rzadko można coś fajnego kupić, 2 razy mi się udało sukienki z mohito za 15 i 30 złotych, ale ostatnio jak byłam to ohydne sweterki, niektóre jeszcze brudne albo podarte i 80 złotych ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj byłam i niestety nie było czapek, ale było wiele innych fajnych rzeczy, ale się powstrzymałam ;) Za to kupiłam różne naklejki papiery i inne pierdoły :D

      Usuń
  20. Uwielbiam pisać listy, sprawia mi to dużą radość. Ostatnio niestety idzie mi to o wiele wolniej i rzadziej cokolwiek dostaję. Niestety kilka listów które wysłałam głównie za granicę, zgubiły się gdzieś przez pocztę, co mnie zniechęciło. No i brak czasu, jednak może wkrótce moje chęci powrócą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie chcę zacząć, wiele razy czytałam na blogach, że inne osoby ze sobą piszą itp, zawsze mi się to podobało, nigdy nie miałam okazji spróbować, ale w końcu się na to zdobyłam ! :) Mam nadzieję, że chęci Ci wrócą ;)

      Usuń
  21. Inicjatywa świetna, ale się nie zaoferuję, bo bazgrzę tak, że głowa boli i wszystkie zęby :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam nie liczy się to jak kto pisze, przynajmniej ja na to nie zwracam uwagi :)

      Usuń
    2. Ja niestety mam trudności manualne.

      Usuń
  22. Ja jakoś nie mam sentymentów do listów, jestem już totalnie nastawiona na pocztę elektroniczną. Dodatkowo strasznie bazgrolę, więc trudno się po mnie doczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie rzadko używam poczty elektronicznej, rzadko też tej tradycyjnej, ale chciałam tego spróbować, wiele razy czytałam na blogach, że inne osoby ze sobą piszą itp, zawsze mi się to podobało, nigdy nie miałam okazji spróbować, ale w końcu się na to zdobyłam ! :)

      Usuń
  23. Mam podobne! uwielbiam :)

    Karina z
    http://na-dwoje-babka-wrozyla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wygodne i ciepłe, do tego ten zimowy motyw, cudeńko jak dla mnie !:)

      Usuń
  24. List to jest list - widać, że ktoś włożył to serce, aby go napisać ;) Jakoś nie mogę się przełamać, jesli chodzi o pocztę tradycyjną. Chyba dlatego, że gdy patrzę na listy, które wysyłają moi znajomi, to są one tak pięknie ozdobione, pisane bardzo ładnym charakterem pisma, a wiem, że ani ze mnie plastyk, ani osoba, która ładnie pisze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie liczy się kto jak piszę, dla mnie ważne są chęci i to, że komuś zależy na tym, żeby dowiedzieć się co u mnie itp ;) Także jakbyś zmieniła zdanie to zapraszam! :)

      Usuń
  25. ja jak łaziłam za czapkami i szalikami, to odniosłam wrażenie, że oni od 3 sezonów sprzedają ciągle to samo, nie ma nic nowego ;o
    o, to pochwal się koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, i miałam kupić czapkę w innym sklepie, ale nie miałam czasu się zdecydować bo właśnie zamykali i muszę się przejść kiedy indziej :)
      Sporo tego, podkreślacze, chyba z 20 cienkopisów w sumie mazaków, za całe 3,90 do tego serduszkowe kartki samoprzylepne, spinacze, koperty i jeszcze muszę kupić kartki jakieś ładne do pisania, bo nic takiego akurat nic nie znalazłam :) a i jeszcze takie fajne torebeczki różowe, ale nie zmieszczą mi się do tych kopert co kupiłam i muszę znaleźć trochę większe :D chyba wszystko już wymieniłam, ale schowałam to już i nie jestem pewna, ale chyba tak ;D

      Usuń
  26. My zminimalizowaliśmy kontakt, choć ostatnio bywali częściej :P Ale nie ma świąt wspólnych itp.

    Mi chodziło o pecha do kapci :) choć różnie bywało w tym roku to i tak nie mogę narzekać :) Wiatr w skrzydłach złapałam w tamtym roku i było wiele przykrości i trudów ale suma sumarum jestem silna, szczęśliwa i się spełniam :) Ale podsumowań nigdy nie potrafiłam jakoś robić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, że chodziło o kapcie, ale mi się jakoś nasunęło to co się działo w moim życiu i jakoś tak wyszło, ze to napisałam ;) Ja nigdy nie robiłam, bo nigdy nic ciekawego nie działo się w moim życiu, ale teraz zdarzyło się wiele i myślę, że teraz warto jest to przypomnieć w jednym poście, bo kiedy będzie źle będę mogła do niego wrócić i pomyśleć, że warto walczyć ;)

      Usuń
  27. ja dzisiaj się wkurzyłam w reserved, bo podobał mi się szalik, jeden jedyny na sto sklepów, które obeszłam, obracam metkę, a tam 79.99, popukałam się w czoło ;o
    no to się obkupiłaś faktycznie! :D dużo wydałaś? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha taki misiowy? bo jak tak to widziałam je dzisiaj :D i też zwątpiłam i stwierdziłam, że zrobili to chyba z niedźwiedzia, hahah :D No dajta ludzie spokój...
      wydałam całe 18.50 :P

      Usuń
  28. No tak, to fajny pomysł :) Ja jak mi źle to też wspominam, nawet pewne porównanie zrobiłam ostatnio w notce co było rok temu a co jest w tym :P A wiesz, teraz się dzieje bo jesteś po maturze :P dorosłość i tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie i do tego gdybym dostała tą pracę nawet na zastępstwo, to podsumowując po szkole byłam tylko miesiąc bezrobotna, bo staż dostałam nie mając jeszcze wyników matury i nie pisałam jeszcze egzaminu zawodowego :D i dodam, że nie miałam żadnych znajomosci :D

      Usuń
  29. To masz niezłego farta :) Ale to bardzo dobrze, ja pracy dłuuugo szukałam, aż w końcu zamiast pracy dostałam stypendium wspomniane w notce :) Teraz mam niskie bo 400 zł, chciałam pracować i prędko znalazłam pracę... (nie mogę pracować na pełen etat bo piątek, sobota i niedziela mam zjazdy) i okazało się,że 11 h pracy i to każdego dnia a nie 3-4 dni w tygodniu jak ustaliłyśmy a do tego atmosfera stała się koszmarna no i od listopada nie pracuje, powiedziałam,że szkoda zdrowia i dobrze,że odeszłam bo do dziś nie mam pensji, czyli za free bym robiła, inna dziewczyna się dopiero zwolniła wczoraj bo też pensji nie dostała... Więc totalna masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bardzo doceniam to co dostałam od życia :) no nie dziwię Ci się, że zrezygnowałaś... ludzie teraz nic nie robią tylko wyzyskują ludzi, a dla nich najlepszymi osobami do wykorzystania są właśnie studenci, bo pracodawcy myślą, że zalezy im na kasie i czepią się wszystkiego, byle mieć tylko pieniądze...

      Usuń
  30. fajna sprawa z takim listami! ja z niektórymi znajomymi mam tak, że wysyłamy sobie kartki z podróży! to też jest fajne! i inspirujemy się wzajemnie do kolejnych podróży!

    ooo, a to jaka praca? trzymam kciuki, by wszystko się dobrze potoczyło!

    tak, tak masz rację,miłość przychodzi niespodziewanie.... ale jeszcze wszystko przede mną,prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też fajny pomysł, ale ja niestety mało podróżuję i dlatego, mogę wysłać list, albo pocztówkę z mojego miasta :)
      Chodzi o posadę laborantki w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym ;) Mam nadzieję, bo byłoby to dla mnie ogromne osiągnięcie.
      O tak wszystko przed Tobą, zobaczysz to już niedługo i będziesz wtedy myślała, że masz wszystko, bo miłość to wielka rzecz, dzięki niej można osiągnąć bardzo wiele, daje dużo sił i motywacji do działania.

      Usuń
  31. Niestety... Ale wierzę,że znajdę inną pracę choć boje się,że bez znajomości nie dam rady :P Znaczy dałabym ale pewnie pensji bym też nie zobaczyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy ja nie myślę, że każdy taki jest, sądzę, że na pewno byś sobie poradziła, to że raz Ci się nie do końca udało, to nie znaczy, że trzeba ze wszystkiego rezygnować! ;p

      Usuń
  32. chyba nie misiowy, on był po prostu gruby, szeroki i długi <3
    no to malutko! ja ostatnio w pepco widziałam ładną papeterię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wiem, jak zobaczyłam cenę tamtego, to zwątpiłam i reszty nie oglądałam ;D
      Ja nie widziałam właśnie, ale przejdę się kiedyś jeszcze ;) Kupiłam sobie też takie pozłacane gałązki z lampkami LED i takie białe serduszko z gałązek z czerwoną wstążką :)

      Usuń
  33. Nie rezygnuje, ale moje miasto jest małe, a w promieniu 100 km nikt mnie nie chce bo nie jestem na miejscu ;/ i to jest problem. A u mnie w mieście są jacyś chorzy ludzie, nie wiem, po prostu wredni, zawistni, jak chyba nigdzie ;/ bo nigdzie się z czymś takim o tak wielkim natężeniu nie spotkałam. I uwierz, tyle rozmów przeprowadziłam i rezygnowałam bo a to koleś miał ławę pełną wódy w biurze , a to jakiś natrętny, a to ktoś kłamał, no po prostu jakiś totalny dołek tu jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przyznam ciężka sytuacja, ja też mieszkam w małym mieście, ale przynajmniej mam dwa duże zakłady pracy, które są podporą dla tej całej ludności :) Mimo wszystko mam nadzieję, że dasz radę, że Ci się uda! ;P

      Usuń
  34. U mnie też jest zakład pracy, i tam jest uczciwie i może nawet bym dostała się tam, ale problem w tym,że jestem alergikiem, a tam wiele chemii więc tu odpada. A mając stypendium duże, rok temu to nie traciłam czasu, robiłam wolontariaty, praktyki i teraz mając duże doświadczenie też nie chcę byle jakiej pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też dużo jest chemii, ale na szczęście nie jestem alergikiem. No wiesz można mieć wszystko doświadczenie, wykształcenie, ale trzeba mieć też dużo szczęścia.

      Usuń
  35. ja też dużo nie podróżuję, tak samo moi znajomi, ale jak ma się z kilkoma osobami taką umowę, to jakoś kartkę zawsze się dostanie ;)

    ale super praca! powodzenia! studiujesz weterynarię?

    no właśnie... a mi niestety motywacji ostatnio trochę brakuje...

    OdpowiedzUsuń
  36. Hmm jestem świeżo po technikum, miałam wiele szczęścia bo staż dostałam nie mając wyników matury i nie pisałam jeszcze egzaminu zawodowego, ale teraz już wszystko mam także może ich zdaniem się nadaję ;) Choć to i tak praca na zastępstwo to bardzo się cieszę, bo kierownik już coś wspominał o tym, że potem też nie zostanę na lodzie, ale cieszę się tym co mam.
    Każdy ma w swoim życiu chwile słabości, załamania, ale po każdej burzy wychodzi słońce, pamiętaj o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. ale technikum o profilu związanym z weterynarią?
    no nie dziwię Ci się, że się cieszysz! fajna sprawa! :) a kiedy będziesz wiedziała dokładnie co z tą umową?
    tak, tak pamiętam o tym. tylko jakoś tak, teraz jest mi naprawdę źle, straszne czuć taką pustkę i zero emocji, uczuć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technikum o profilu technik technologii chemicznej, jakoś w tym tygodniu muszę coś wiedzieć, bo do 1 grudnia mam staż włącznie ;)

      Usuń
  38. Akurat w mojej dziedzinie u mnie w ogóle jest mało miejsc pracy, ale można tą pracę mieć, póki co nie dam rady dojeżdżać do innego miasta (3 h w jedną i drugą stronę) spędzać tam 8 h i tak 5 dni w tygodniu, ale nie zrezygnuje i wiem,że nie będę miała większych problemów, na razie chciałam coś mniejszego, na miejscu, takiego dorywczego, ale zobaczymy.
    No i mam problem z alergią bo nawet w tamtej pracy myjąc np. zabawki czy coś to od razu ręce mnie piekły i usta pękały, mimo że to nie był jakiś tam mega płyn... Z resztą, w domu czasem mam problemy :P Raz bym się udusiła bo tata kupił jakąś zieleninę na parapet i postawił u mnie w pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja się zastanawiałam czy jutro do lidla nie podjechać, bo mają być też, ale po ostatnim jak dostałam z łokcia w żebra, to zwątpiłam i chyba sobie daruję :D

    tak już dla świątecznego wystroju mieszkania? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już kupiłam czapkę, na pewno pochwalę się nią w poście, a co mi tam! :D Ja jeszcze nie byłam w Lidlu jak są te promocje, bo zazwyczaj rano wszystko jest wykupione jak jestem w pracy :D
      O taak to już dla takiego klimatu :)

      Usuń
  40. Genialny pomysł z tym pisaniem listów. To piękna tradycja, uwielbiam pisać i czytać takie listy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czuję, że też mi się spodoba, zawsze chciałam pisać listy z innymi i nareszcie będę to robić ;)

      Usuń
  41. Great blog♥

    How about follow each other?
    I follow your blog. Waiting for you♥
    My Blog: http://juliemcqueen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Nigdy nie pisałam listu. Nigdy też takiego nie dostałam. Ale muszę przyznać, że niektóre listy są piękne. Starannie napisane. Coś cudownego.

    OdpowiedzUsuń
  43. Pisałam kiedyś listy z moją ciocią. Fajna sprawa. :P

    OdpowiedzUsuń
  44. wiesz, wbrew pozorom nie lubię się nad sobą użalać, jestem raczej opanowaną i ogarniętą osobą, ale jak każdy - miewam gorsze dni :)
    super! ja jakoś też na dniach wyślę, dzisiaj nie miałam kiedy nawet iść na pocztę :(

    ja miałam dziś jechać, ale ostatecznie poszłam biegać z koleżanką i nie pojechałam, może jutro mi się uda, ale też wątpię, bo mam zajęcia tak, że jadę na 2 razy :(
    ja nie mam nic takiego, mama się w to bawi :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Pisałam kiedyś listy z kuzynką, to było fantastyczne :)

    może wspólna obs ?
    Zacznij pierwsza, odwdzięczę sie bardzo szybko :)
    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. muszę sie wybrać do Pepco napewno coś znajde ;D

    OdpowiedzUsuń