26.12.2014

22. WESOŁYCH ŚWIĄT

35 komentarzy:
Może trochę późno, ale lepiej niż wcale... pojawiam się tutaj, by złożyć moim czytelnikom wszystkiego dobrego, spełnienia najskrytszych marzeń, a przede wszystkim spokoju ducha, sukcesów w blogowaniu oraz wystrzałowej imprezy sylwestrowej! Mam nadzieję, że ten świąteczny czas spędziliście w miłej, ciepłej atmosferze i że wasze serca wypełniły się radością z powodu obecności najbliższej rodziny. Miłego odpoczynku! No i standardowo - Merry Christmas!

Zrobiłam to... długo się zastanawiałam, ale w końcu założyłam FANPAGE'a. Zapraszam!

20.12.2014

21. OSZUKANI PRZEZ ZIMĘ

45 komentarzy:
Jak w tytule. Czy nie czujecie się oszukani przez zimę? Przecież 12 stopni na moim termometrze parę dni przed świętami to chyba już lekka przesada prawda? Ja już tu nie mówię, że chciałabym śnieg, bo to wiadomo, że to oczywiste, ale choć żeby był delikatny mróz, nic więcej, żeby poczuć, że zimno szczypie w nos. Jeszcze takich świąt nie pamiętam, deszczowych do tego ciepłych... potem pewnie śnieg zastanie nas w święta Wielkanocne jak to było dwa lata temu. Mam nadzieję jednak, że scenariusz się nie sprawdzi. Przy okazji świąt, to zamówiliśmy z Sebastianem sztuczną choinkę, ale wygląda bardzo solidnie jest gęsta i wygląda o wiele lepiej niż większość żywych ;) Czekamy jedynie na bombki, które będą w poniedziałek albo we wtorek. Już nie mogę się doczekać kiedy ubierzemy swoją pierwszą choinkę we wspólnym mieszkaniu. Na święta do mamy będę robiła sałatkę i babeczki. Chciałam jej pomóc jeszcze w innych rzeczach, ale odmówiła.

07.12.2014

20. NOWY CZŁONEK RODZINY

41 komentarzy:
Wczoraj skończyłam 20 lat, był to na prawdę wyjątkowy dzień, mimo tego, że słońce wychodziło tylko momentami, byłam bardzo szczęśliwa. Dostałam telefony z życzeniami, było bardzo miło, no ale kurczę jest rano a tu cisza, prezentu nie ma, więc pomyślałam, że Św. Mikołaj stwierdził, że byłam niegrzeczna (:D). Otwieram oczy przeciągam się i widzę Sebastiana, chowającego coś przede mną. Podarował mi ogromną Kinder Niespodziankę i powiedział, że żeby dostać prezent to muszę się ubrać i pójść z nim! Cholera, pierwsza myśl, to że idziemy po jakieś zwierzątko, no i tak właśnie było. Jeszcze jak mieszkałam z rodzicami, to katowałam mamę, żeby mi pozwoliła kupić chomika, nie chciała się zgodzić, bo wiedziała, że przywiąże się do niego, tak jak kiedyś do innego i jak zdechnie to będziemy we dwie po nim płakać. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że moje pragnienie się spełniło.

04.12.2014

19. BY SZCZĘŚCIE NIGDY MNIE NIE OPUSZCZAŁO.

25 komentarzy:
Ostatnio tyle dzieje się w moim życiu, że nie potrafię tego wcale pojąć. Zazwyczaj zawsze było szaro i ponuro, do tego pamiętam jak męczyłam się z egzaminami na prawo jazdy. Nową teorię zdałam za 3 razem to i tak było dobrze, myślałam, że jeśli to pokonałam to i praktyka pójdzie całkiem spoko. Trochę bardzo się przeliczyłam, już nie będę wspominać za którym razem mi się udało, ale ważne, że kolejny dokument już mam. Dobrze, że w wakacje byłam za granicą, to mogłam coś zarobić, bo nie wiem kto dałby mi na tyle egzaminów. Tak czy siak był to okropny czas w moim życiu. Płakałam przed każdym egzaminem, ale kiedy w końcu się udało, byłam szczęśliwa, pamiętam jak wyleciałam z samochodu bez kurtki, mimo zimna i deszczu, ale to była pierwsza rzecz, która mi się udała w życiu. Od tej pory zaczęły się same sukcesy. Zdana i to dość dobrze matura, co nigdy bym się tego nie spodziewała. Wtedy też było ciężko, ale dzięki temu wiem, że potrafię sobie poradzić w każdej stresującej sytuacji.